Filipiny

O Filipinach marzyłem od dawna ale jakoś terminowo nie zagrało. I wreszcie się udało. Jarka Czakańskiego znałem już z wyjazdu na Sri Lankę, więc wiedziałem, że będzie super. I oczywiście nie zawiodłem się - Jarek jest pilotem, który swoją osobą gwarantuje, że wyjazd pod każdym względem będzie udany. Oprócz realizacji bardzo różnorodnego programu Jarek zawsze dołoży jakąś perełkę dodatkowo. Tak było na Sri Lance i tak było na Filipinach. Jak to robi mimo bardzo napiętego czasowo programu? Pełen profesjonalizm i doświadczenie. O doświadczeniu Jarka  i płynących z tego korzyściach przekonaliśmy się  płynąc podziemną rzeką. Przybyliśmy na miejsce jako jedni z pierwszych. I to był strzał w dziesiątkę. Gdy wracając ujrzeliśmy olbrzymie kolejki do łodzi dotarło do nas, że zaoszczędziliśmy czasowo pół dnia. Jarek nie tylko dba o pełną realizację programu. Długo by o tym  pisać. Ja chciałbym podkreślić coś zupełnie innego. Jarek dba o coś, czego nie można zobaczyć na nawet najpiękniejszych filmach i zdjęciach. Proponuje nam niezapomniane smaki, zapachy i coś nieuchwytnego, coś co sprawia, że tak mocno czuje się klimat każdego miejsca. Na Boracay to nie tylko  rejs Czerwonym Piratem na wspaniały zachód słońca, wspaniała, klimatyczna kolacja na nocnym targu z owocami morza, ale też i długie nocne godziny w pubie "Czerwony Pirat" gdzie przy nastrojowej muzyce spotykają się podróżnicy z różnych stron świata.  I tak było wszędzie: na tarasie schroniska w Batad w otoczeniu tarasów ryżowych, na Camiguin, na wyspach archipelagu Bacuit i w klimatycznej, wieczornej Manili. I za to "coś" szczególnie chciałbym podziękować Jarkowi i jestem przekonany, że pod tymi słowami podpisują się inni uczestnicy wyjazdu.

Autor: Adam Górnicki, Luty 2016

Indie

Jarek Czakański - pełna kultura i profesjonalizm w każdym calu, do tego stoicki spokój i fantastyczne poczucie humoru. Miłośnik regionalnych kuchni, dzięki czemu każda podróż z Jarkiem nabiera innego smaku. Wyjazd do Radżastanu to nasz drugi tramping z tym pilotem po Indiach (4 lata wcześniej Indie Północne - Pendżab, Kaszmir, Ladakh) i nadal totalne zauroczenie (pół roku po Radżasatnie - Filipiny i... nic się nie zmieniło :-) . Sam Radżastan  zaskakuje nie tylko różnorodnością i ogromem zwiedzanych fortów, ale także niepowtarzalną urodą starych miast i klimatem mniejszych miasteczek. Królewski i bajecznie kolorowy - zdecydowanie wart  polecenia. Radżastan z Jarkiem - absolutnie genialne połączenie!

Autor: Joanna Wysińska, Sierpień 2015

Filipiny

Rok 2015. Po odwiedzeniu wielu innych miejsc w Azji przyszedł czas na Filipiny. Co mnie do wyjazdu tam skłoniło? Nie ukrywam, że były to opowieści pilota Jarka Czakańskiego, który podczas naszego wyjazdu do Indii opowiadał o innych azjatyckich rejonach wartych odwiedzenia, a Filipiny reklamował na tyle skutecznie, że dwa lata później pojechałam tam, rzecz jasna z Jarkiem w roli przewodnika. I nie żałuję, gdyż był to jeden z moich najbardziej ekscytujących wyjazdów. Przede wszystkim dlatego, że przy tak ułożonym programie nie sposób się znudzić, za to można zachwycić się różnorodnością przyrodniczych i kulturowych walorów archipelagu. W okolicach Sagady na wyspie Luzon powędrowaliśmy do Doliny Echo, aby zobaczyć zadziwiający sposób pochówku, czyli wiszące trumny, eksplorowaliśmy jaskinię Sumaging z niezwykłymi formacjami skalnymi o wymyślnych kształtach. W okolicach Banaue odbyliśmy trekking, w czasie którego podziwialiśmy i pokonywaliśmy trasę przez tarasy ryżowe wpisane zresztą na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wrażenie niezapomniane, a bolące mięśnie nóg ukoiły sprawne ręce masażystki w wiosce Batad. Masaż na Filipinach, to jest zresztą coś godnego szczególnego polecenia, gdyż, moim zdaniem, Filipinki - masażystki nie mają sobie równych (no może poza Tajkami) , a i okazji do tego, aby zażyć tej przyjemności , czy to w górach, czy nad brzegiem morza, jest naprawdę wiele. Ponadto, miłośnicy plażowania i wszelkiego rodzaju sportów wodnych mogą zaznać tu prawdziwego raju! Przepiękne plaże i urokliwe zakątki ( jak na przykład White Island na Camiguin z malowniczym widokiem na wulkan Hibok-Hibok) zaspokoją głód estetycznych wrażeń nawet u najwybredniejszych. Najlepiej jest w tym celu odbyć tak zwany Island Hopping Tour ( wyspa Palawan) , gdzie podczas kilkugodzinnego rejsu eksploruje się niezwykłe laguny, ukryte plaże i oczywiście jest możliwość podziwiania też podwodnego świata, czyli snorkelingu. Jeśli do tego wszystkiego dodam, że jedzenie jest nawyspach naprawdę wspaniałe, rum wyśmienity a ludzie uśmiechnięci, pogodni, życzliwi, to i tak będzie to tylko cząstka tego, czym zachwyciły mnie Filipiny! Miejsca z Filipin niekoniecznie znajdziecie w książkach typu „Cuda kontynentów” czy „100 najpiękniejszych miejsc na świecie”. I bardzo dobrze! Macie powód, aby odkryć je sami! A zresztą, jak mówił Lao Tzu „Nie słuchaj co mówię. Idź i zobacz to sam!”

 

Autor: Krystyna Łętocha , Luty 2015

Indie

Serdeczne podziękowania dla naszego przewodnika z wyjazdu do Indii południowych, 02/2014. Plan wyjazdu dopracowany co do minuty. O nic nie musieliśmy się martwić - wszystko załatwiał Jarek - pociągi, autobusy, riksze, restauracje, hotele a nawet najlepsze miejsca do zakupu pamiątek. Nam pozostało jedynie cieszyć się nowymi doświadczeniami i korzystać z długo wyczekiwanych wakacji. Profesjonalnie, przyjaźnie i z poczuciem humoru. Godny polecenia w 100%.

Autor: Bartek Błoński, Marzec 2014

Sri Lanka

Wyprawa na Sri Lankę bardzo udana i niezapomniana nie tylko ze względu na przepiękne krajobrazy, smaczne jedzenie, ciekawą kulturę i ludzi, ale również dzięki świetnemu pilotowi, jakim okazał się Jarek. Pełen profesjonalizm, zaangażowanie i ogromna pasja z jaką podchodzi do organizacji i przebiegu wyjazdu - tak w skrócie można określić Jarka. Mam nadzieję, że to nie ostatni wyjazd z Jarkiem. 

 

Autor: Mariusz Salamon, Styczeń 2014